Nibylandia

Kraina Pana Bocha

Wspomnienia

Gdy nadchodzi dzien

Posted on January 31, 2016 at 4:55 AM


Delikatnie, niemal bezszelestnie ułożyłem się, spojrzałem jeszcze raz w mrok i odetchnąłem. Jestem na czas. Ciepło bijące ze śpiwora przyjemnie otuliło mi ręce, powoli poczułem jak powieki się zamykają.

Jeszcze przez sen słyszałem lecące gągoły i ten niewiarygodny dźwięk, słyszałem czaple siwe jak walczą o najlepsze miejsce,gruchanie traczy i szczekanie bielika, słychać było też wiatr i łoskot wody. Niezwykła kompozycja dźwięków w zadziwiający sposób łącząca się ze sobą w jedność, w coś co można by było śmiało nazwać dźwiękami poranka, tutaj nad wodą.

Czekałem cierpliwie, mijały minuty. Powoli dzień zaczął wygrywać z ciemnym granatem, by po chwili zmienić go szarość, słońce wyłonić się miało wkrótce. Leżałem w bezruchu już dłuższy czas i nagle usłyszałem je. Delikatnie obróciłem się, żeby włączyć aparat. To był cudowny widok, nagroda za wczesną pobudkę. Były niemal wszędzie, biało szara mieszanka czapli, przepleciona mnóstwem pływających kaczek. Zaczynały dzień. Nadeszła pora na śniadanie i zdjęcia.

Categories: None

Ostatnie filmy

1567 views - 1 comment
1596 views - 0 comments
1934 views - 0 comments
2362 views - 0 comments