Nibylandia

Kraina Pana Bocha

Wspomnienia

"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu."

                                                                                                                                                    - Antoine de Saint-Exupéry

view:  full / summary

Wodne lozko

Posted on April 23, 2016 at 8:50 AM


Pisałem, że eksplodowało? Tak moi drodzy, poszło na całego. Woda aż kipi od ruchów i dźwięków. Zdaje się, że panuje zamieszanie i chaos ale to tylko pozory. Ptaki dobrane w pary walczą o utrzymanie granic, partnera i właśnie wodnego łóżka. Bo zrobić odpowiednią platformę, w dobrym miejscu, wcale nie jest łatwo. Taki fundament, który utrzyma parę ptaków i to harcujących, a potem stanie się podwaliną do dużo mocniejszej konstrukcji mieszczących kilka jaj i opiekuna, jest na wagę złota. W najlepsze dochodzi zatem do kradzieży platform. W tym procederze prześcigają się perkozy, łyski i mewy. Jednego dnia tam gdzie były perkozy, widzę łyskę, a tam gdzie była łyska, są mewy. Walka gatunków.

Ta wybrała miejsce wyjątkowo urokliwe, w subtelnej gęstwinie budzącej się pałki, w miejscu gdzie woda nie ma prawa falować i niszczyć budowli. W miejscu, gdzie chociaż częściowo para osłonięta jest przed oczami setek ciekawskich oczu. Tutaj mogą być sami naprawdę i korzystają z tego jakby rzec, dość intensywnie.

Ewolucyjne problemy

Posted on April 14, 2016 at 8:00 AM


Jeżeli by się tak mocniej zastanowić nad wysiadywaniem jaj, to sprawa naprawdę nie jest prosta. Wyobraźcie sobie siedzenie godzinami na niewielkiej przestrzeni, bardzo niewielkiej, w sumie jak fotel. Miesiąc, bo tyle trzeba grzać fotel, dzień i noc, niemal nieustannie. Jeżeli kiedyś ktoś leżał w szpitalu tydzień lub dwa na łóżku albo jak był chory to wie co to znaczy :) Nie bez przyczyny jaja kormoranów pojawiają się bardzo wcześnie. Ma to związek właśnie z długim wysiadywaniem i jeszcze dłuższym pozostaniem młodych w gnieździe. Ten okres może wynieść nawet 50 dni. To w zasadzie rekord w naszych, rodzimych gatunkach. Dlaczego tak długo pozostają na swoim fotelu?

Tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego zagadnienia związanego z kormoranami. Zdjęcie wybrałem nie przypadkiem, widać na nim spektakularny ogon. Wyjątkowo duży jak na ptaka, nie bez przyczyny taki jest. To właśnie on odpowiada w dużej mierze za manewrowaniem pod wodą. Ryby jak wiecie poruszają się dość żwawo, na pewno nie jest łatwo upolować zdobycz z zapasem powietrza na 30-40 sekund. Ogon jest sterem i żeby był efektywny, musi być duży. Do tego dochodzą relatywnie małe skrzydła. W wodzie są złożone, żeby kształt był bardziej hydrodynamiczny, duże skrzydła przeszkadzają, dlatego kormorany wykształciły, małe, wąskie powierzchnie. Takie skrzydła doskonale dopasowują się do kształtu tułowia i nie przeszkadzają pod wodą. Mają jednak wadę. Mała powierzchnia nośna. Dlatego właśnie kormoran tak często uderza skrzydłami w powietrzu, żeby utrzymać tempo i kierunek lotu. Takie skrzydła to też duże wyzwanie przy starcie z wody. Nie da się wzbić z miejsca, konieczny jest rozbieg po wodzie, żeby nabrać prędkości, z reguły takie starty odbywają się pod wiatr, żeby dodatkowo zwiększyć pęd przepływającego powietrza.

Wszystko w tym momencie zaczyna układać się w całość. Mamy doskonale przygotowanego ptaka do polowanie pod wodą, do nurkowania. Małe skrzydła, które zapewniają doskonały kształt i duży ogon do raptownych zmian kierunku. Tym samym bardzo trudno się lata i startuje, dlatego właśnie młode potrzebują tak dużo czasu, żeby się obyć ze swoim ewolucyjnym wyposażeniem. Prawda, że logiczne? :)

Samotnosc

Posted on April 11, 2016 at 7:55 AM


Najważniejszym etapem życia ptaków związanych z wodą, jest pielęgnacja. To właśnie czyszczenie piór i całego w sumie garnituru stanowią najważniejszy etap w życiu ptaków wodnych, to pierwsza linia obrony przed zimnem i wilgocią. Przy częstym nurkowaniu i zajadaniu się stworzeniami prosto z wody, czystość to podstawa.

Był sam, zupełnie sam. Wszyscy w parach, a on sam. Starał się, próbował, może się uda, może któraś go zechce? Niestety, wszystkie próby kończyły się ciężkimi starciami z towarzyszami pań. Pływał tak posępnie, pływał z jednej na drugą stronę, czasem polował, czasem odpoczywał, przede wszystkim jednak szukał tej jedynej. Samotny rdzawy na stawie, gdzieś w środkowej Polsce.

Będę trzymał kciuki za niego, żeby znalazł tą drugą połowę.

Zaczynamy

Posted on April 8, 2016 at 7:50 AM


Eksplodowała! Siła, która co roku wraca i co roku zadziwia. Wiosna zalała centralną Polskę pod każdą możliwą postacią.

Wróciły i one, pełne energii by rozpocząć nową opowieść, tutaj w Polsce. Mam nadzieję, że będę im towarzyszył w zmaganiach z codziennością.

Naprawdę cudowanie było doznać wiosennego poranka. Wyobraźcie sobie niczym nie zmąconą taflę wody, piękną pastelową łunę na wschodzie. Zapach wody i budzących się roślin. Słychać w tle klangor żurawi, leniwie pohukuje bąk, wyśpiewują się do granic możliwości skowronki i sikory. W to wszystko wchodzi ostry pisk, rżenie niemal tokujących perkozów.

Gdyby nie surowość zimy, gdyby nie obumarcie wszelkiego życia na te kilka miesięcy, ta eksplozja by nie miała szans bytu, nie fascynowała by tak, nie była by pewnego rodzaju natchnieniem.

Czulosci moc

Posted on March 30, 2016 at 7:45 AM


Wczesnym świtem, zanim jeszcze pojawi się słońce, w towarzystwie łuny zaledwie, jeden z pary rusza na łowy. W moim przypadku tym pierwszym w kolejce do posiłku okazał się samiec. Samo gniazdo od momentu toków stanowi główne centrum życia tych ptaków. To w jego pobliżu ptaki spędzają noc i do niego wracają z łowów. To właśnie gniazdo będzie miejscem tokowania, czułości i kopulacji, to tutaj zachodzą interakcje między parą, zarówno te dobre jak i złe.

Powrót samca po dość długim czasie, został przywitany przez Nią niesamowitym cyklem odrzucania głowy i potężną serią gardłowych dźwięków z obu stron. Początkowo On usiadł w pobliżu na gałęzi, by po chwili, chyba ciesząc oko radością jaką jej sprawił, przesiąść się na gniazdo. Teraz zaczęła się prawdziwa czułość, muskanie dziobami, otulanie szyją, ptaki zdawały się wręcz promieniować. Nie widziały się raptem półtorej godziny i taka zażyłość. Widziałem też podarunki w postaci piórek, czy kawałków gałązek. Trzeba tutaj nadmienić, że jaja wysiadują zarówno samiec jak i samica, zmieniają się i opiekują razem. Co ciekawe, w różnym zaangażowaniu w zależności od pary. Znaczy się mają swoje osobowości i charaktery.

Z reguły oba kormorany nie siedzą zbyt długo w gnieździe jednocześnie. Jeden wysiaduje, drugi po pewnym cyklu czułości towarzyszy na gałęzi obok, oczywiście w przerwach między polowaniem. Jedna para była wyjątkowa. Przez ponad cztery godziny siedzieli razem w gnieździe, pieszcząc się i kopulując co jakiś czas, potem następowała przerwa, odpoczynek i od nowa. Niesamowity indywidualizm wśród przesiadujących w koloni, zarezerwowany przecież dla Homo Sapiens.

Odkrycie tejemnicy

Posted on March 22, 2016 at 7:45 AM


Czy na pewno czarna łata jaką noszą jest prawdziwa? Przez te kilka dni przekonałem się o tym jak niezwykłe jest ich życie. Jak pełne zalotów, zachowań, jak bardzo jest złożone. Nie mówimy tutaj tylko o życiu jednej pary. Tutaj żyje ogromna społeczność, nierozerwalnie ze sobą połączona, społeczność, która tętni życiem i tajemnicą.

Po pierwszym dniu pełnym pracy, gdzie w bez aparatów pracowaliśmy nad przygotowaniem miejsc, nadeszła pora odpoczynku i omawiania planu na kolejny czas. Przygotowaliśmy trzy miejsca do fotografowania i chcąc nie chcąc należało je podzielić. W ruch poszła moneta. Potem tylko odrobina trunku i spać.

Dzień drugi dał nam już pewne rozeznanie i mogliśmy zacząć pracę jeszcze przed wschodem. Przygotowane miejsca do fotografowania, rozdzielony prowiant, duży zapał i nadzieja na zdjęcia. Ruszyliśmy kajakiem na naszą wyspę, wiosła rytmicznie i z przyjemnym łoskotem zanurzały się w wodzie. Unosiła się lekka mgła, słychać było dzięcioły i oczywiście kormorany, gdzieś szczekał bielik. Było czuć wiosnę, zapach i dźwięk wiosny, mimo, że szron szczelnie pokrywał trawę i drzewa. Niebawem miał się narodzić dzień.

Zajęliśmy stanowiska i zaczął się dzień zdjęć, wraz ze słońcem kormorany ożywiły się, ożywił się cały świat wokół. Aparaty zaczęły pracować.

Ptak pierwotny

Posted on March 21, 2016 at 7:40 AM


Na łamach moich skromnych opowieści już kilkakrotnie pojawiał się kormoran. Zdjęcia głównie z polowań lub miejsc odpoczynku. Od dawna jednak planowałem pójść krok dalej i zgłębić mocniej życie tych ptaków. Fascynowały mnie od zawsze wielkie kolonie, naszpikowane pousychanymi drzewami. Sterczące szpice starych olch, brzóz, topoli, pokryte bielą jak szronem. Wszystko to utopione w istnym gwarze gardłowych dźwięków kormoranów.

Próby drobne i nieudolne pojawiały się wcześniej. Szybko jednak okazało się, że taką ekspedycję trzeba lepiej przygotować. Na pewno dodatkowa osoba, też będzie na wagę złota. Na odpowiednią osobę jak i na odpowiednie miejsce przyszło mi jednak czekać. Ten czas wypełniało planowanie i myślenie jak zabrać się za temat.

Właśnie dokończyliśmy pierwszą, poważniejszą wyprawę do krainy, którą nazwaliśmy malowniczo Mordor, w zasadzie takie wrażenie można było odnieść na pierwszy rzut oka. Przy bliższym poznaniu, okazała się fascynującym, pełnym życia miejscem, gdzie każda chwila wypełniona jest mnóstwem zdarzeń i ciekawostek z życia tych ptaków ale nie tylko kormoranów. Wyspę zamieszkują też inne gatunki ptaków i ssaków.

Choć czas szybko nam minął, a rezultaty były nadal dalekie od zaplanowanych, wiele się nauczyliśmy, zdobyliśmy dużą wiedzę o zwyczajach, miejscach i samym sposobie fotografowania kormoranów. Zdobyty materiał i tak nas cieszył, a podczas powrotu nie przestawaliśmy omawiać planów na najbliższą przyszłość.

Tymczasem zapraszam na cykl zdjęć z tego niezwykłego miejsca.

Walka

Posted on March 14, 2016 at 7:35 AM


Stworzenia, po świecie stąpające, latające, pełzające czy pływające.

Walka odbywa się każdego dnia, walka o czas, życie, pieniądze i jedzenie również. Przed każdym większa lub mniejsza, bardziej lub mniej ważna.

Zaczynamy, oto przedwiośnie zaczęło oddychać pełną piersią i oto nowe wyzwania stanęły przed nami. Wyzwania wszelakich rodzajów ale najbliższe dni skupią na nowym projekcie zdjęciowym. Podniecenie dziwnie mnie ogarnęło jak przed pierwszymi wyprawami. Pakowanie i planowanie.

Jutro zaczynamy wyprawę w miejsce zupełnie czarujące, czekające ze swoimi tajemnicami. Wystarczy je odkryć, tylko tyle i aż tyle.

Ku wschodzacemu sloncu

Posted on February 29, 2016 at 6:30 AM


Zaglądam przez szybę okna, pogoda się wyraźnie kotłuje, już mija czas zimowych zdjęć, a tych wiosennych jeszcze nie nadszedł. Nastał dziwny czas.

Drobne prace przy zasobach dysku, dają jednak pewną pociechę i możliwość powrotu myślami do chwil właściwych. Fajnie jest czasem cofnąć się w przeszłość. Fajnie powrócić do emocji i uczuć tamtego dnia.

Tak, byłem na tym zebraniu, byłem właśnie w tym momencie, gdy one, zebrane w gromadkę skulonych dam, postanowiły zobaczyć co wyjdzie zza drzew, co wydarzy się na wschodzie, a muszę wam powiedzieć, że zadziało się. Budzący się dzień zalał wszystko złotem, nawet we wspomnieniach.

Dzień dzisiaj wyjątkowy w kilku względach. Niech to będzie dla niego laurka.

Tata dawca byl

Posted on February 26, 2016 at 6:20 PM


W oczekiwaniu na czas i przybycie ptactwa, wieczorne porządki na dyskach i nieco jeszcze wspomnień ze styczniowych, zimowych wypadów.

Pamiętam jak mój tata, mentor i dawca organu, odpowiadającego za pociąg do świeżego powietrza, podzielił się ze mną opowieścią o obserwacji bielika. To było dobre sześć, może siedem lat temu. Oczywiście uznałem, że to niemożliwe i na pewno więcej w tej opowieści nadziei niż realizmu.

Minęło trochę czasu i na wyprawie z tym samym Panem (dawcą;),zobaczyłem go pierwszy raz. Wysoko na niebie, krążył w kominie ciepłego powietrza. Nie było miejsca na inne oznaczenie tego gatunku, nie mogło być pomyłki. Pamiętam ten dzień dokładnie, wrażenie jakie wywarł na mnie widok potężnie rozpostartych skrzydeł.

Kto by pomyślał, że ileś lat później, staniemy niemal oko w oko.


Rss_feed

Ostatnie filmy

1367 views - 1 comment
1426 views - 0 comments
1734 views - 0 comments
2199 views - 0 comments

Ostatnie wspomnienia

by ★ Owner
by ★ Owner
by ★ Owner
by ★ Owner